Pierwszy wyjazd do uszkodzeń spowodowanych wiatrem miał miejsce około 5:00, w Nowej Wsi zagrożenie zostało usunięte w około 40 minut.

 I kiedy przez kolejne 4 godziny nie wydarzyło się nic więcej, porywy wiatru zwiększyły się wraz z przechodzącą falą opadów. Wtedy zgłoszenia posypały się jak z rękawa, a do zdarzeń dysponowano OSP Sulejów-Podklasztorze, OSP Kurnędz, OSP Koło, KSRG OSP Przygłów oraz KSRG OSP Sulejów. Biorąc pod uwagę ostatnie dwie jednostki, obydwie działały pełną obsadą dwóch aut.

 Przeważająca ilość zdarzeń to były drzewa: powalone, pochylone czy też złamane, stwarzające zagrożenie dla mienia lub zdrowia ludzi. Jednak to nie wszystko, w Sulejowie został zerwany dach na budynku gospodarczym oraz niezbędne było pompowanie wody ze zbiornika na ulicy Przydziałki czy z piwnicy w miejscowości Koło.

 Czasowo zablokowany był ruch na DK74 przez powalone drzewo, a zagrażające przechodniom konary zmusiły do wstrzymania ruchu na DK12 w Przygłowie. Do usuwania tego zagrożenia poza KSRG OSP Przygłów zadysponowano specjalistyczną drabinę z JRG Piotrków Trybunalski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.